Areszt dla recydywisty: rozbój, kradzieże i więcej zarzutów

Wieczorem 2 stycznia 2026 roku spokojna atmosfera jednego ze sklepów przy ulicy Przejazdowej w Tychach została brutalnie zakłócona. Mężczyzna, grożąc pracownikowi sklepu, zmusił go do uległości i w krótkim czasie zrabował prawie 4 tysiące złotych w gotówce oraz papierosy o wartości przekraczającej 3 tysiące złotych. Po dokonaniu napadu spokojnie oddalił się z miejsca zdarzenia, pozostawiając za sobą chaos i strach.

Brutalny atak na ulicy Piłsudskiego

Zaledwie kilka dni później, 5 stycznia 2026 roku, ten sam sprawca pojawił się na ulicy Piłsudskiego w Tychach, gdzie zaatakował 45-letniego mieszkańca, uderzając go pięścią w twarz. Ofiara doznała obrażeń ciała, a agresor nie zdołał uniknąć odpowiedzialności, gdyż wkrótce po zdarzeniu został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji. Po nieudanej próbie ucieczki z Sądu Rejonowego w Tychach, gdzie stanął przed wymiarem sprawiedliwości, dodano mu zarzut związany z próbą samouwolnienia się.

Seria kradzieży na terenie Tychów

Śledztwo ujawniło, że mężczyzna odpowiada za ponad 40 różnych zarzutów. Wśród nich znalazły się również kradzieże paliwa, które miały miejsce na terenie Tychów oraz w okolicznych miejscowościach, generując straty o łącznej wartości ponad 3 tysięcy złotych. Działając od marca do sierpnia 2025 roku, posługiwał się pojazdem z fałszywymi tablicami rejestracyjnymi, które pochodziły z wcześniejszej kradzieży.

Łamanie dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów

Dodatkowo, śledczy ustalili, że mężczyzna regularnie łamał obowiązujący go dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Jego działania były jeszcze bardziej skomplikowane przez fakt, że większość przestępstw popełnił w warunkach recydywy. Taka sytuacja może prowadzić do znacznego zaostrzenia wymiaru kary, nawet o połowę. Cała sprawa pozostaje pod ścisłym nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tychach, która kontynuuje dochodzenie w tej sprawie.

Źródło: Komenda Miejska Policji w Tychach