Wczorajsze popołudnie w Tychach nie należało do spokojnych. Około godziny 13, do dyżurnego z Komendy Miejskiej Policji wpłynęło alarmujące zgłoszenie dotyczące ciemnego bmw. Styl jazdy kierowcy budził uzasadnione podejrzenia, że może być on pod wpływem alkoholu. Świadkowie informowali także o wcześniejszej kolizji, po której sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia.
Natychmiastowa reakcja policji
Po otrzymaniu zgłoszenia, policjanci szybko podjęli działania i skierowali patrole w miejsce, gdzie ostatnio widziano podejrzany pojazd. Na al. Piłsudskiego mundurowi dostrzegli charakterystyczne bmw i postanowili zatrzymać kierowcę. Jednak zamiast współpracy, mężczyzna zdecydował się na ucieczkę.
Dramatyczny pościg i zatrzymanie
Funkcjonariusze nie dali za wygraną i kontynuowali pościg. Wreszcie, przy al. Piłsudskiego 67, udało im się zablokować drogę uciekinierowi. Kierujący, zamykając się w samochodzie, nie odpowiadał na polecenia funkcjonariuszy. Wobec braku współpracy, policja była zmuszona do użycia środków przymusu bezpośredniego. Wyłamano szybę pojazdu, a 36-letni mężczyzna został obezwładniony i zakuty w kajdanki.
Konsekwencje i dalsze działania
Na miejsce wezwano ratowników medycznych, którzy zaopiekowali się zatrzymanym. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań na obecność alkoholu i narkotyków. Tymczasem pojazd został zabezpieczony i odholowany.
Śledztwo w toku
Policjanci z KMP Tychy kontynuują prowadzenie śledztwa w tej sprawie, starając się dokładnie ustalić wszystkie okoliczności zdarzenia. Sprawa jest rozwojowa, a wyniki badań toksykologicznych mogą rzucić nowe światło na działania kierowcy.
