Rezerwat Przyrody Las Murckowski to fragment dawnej Puszczy Śląskiej ukryty w katowickiej dzielnicy Murcki. Choć miasto rozlewa się tuż obok, a przemysł górniczy zostawił swoje ślady, te ponad 140 hektarów lasu zachowało naturalny charakter i oferuje zaskakująco dziki klimat. To miejsce, gdzie można przejść się szlakami wśród stukilkuletnich buków i zapomnieć, że jest się w centrum aglomeracji śląskiej.
- wiekowe buki
- unikalny mikroklimat
- ślady górnictwa
- różnorodność roślinności
- rzadkie gatunki ptaków
Puszcza w sercu przemysłowego Śląska
Historia tego miejsca sięga czasów, gdy cały region pokrywały gęste lasy nizinno-wyżynne. Puszcza Śląska już nie istnieje, ale Las Murckowski jest jedną z niewielu jej pozostałości. Rezerwat powstał w 1953 roku, początkowo chroniąc zaledwie 7 hektarów. Ktoś najwyraźniej wyczuł, że warto uratować ten skrawek przed rozrastającym się miastem i kopalnią.
Z czasem okazało się, że decyzja była słuszna. W 1989 roku obszar powiększono do ponad 100 hektarów, a w 2022 roku dołożono kolejne 40. Dziś rezerwat składa się z trzech części rozdzielonych drogą szybkiego ruchu i terenem kopalni Murcki. Najstarsza część leży między kopalnią a ulicą Bielską, pozostałe rozciągają się na wschód, na zboczach Wzgórza Wandy.
Rezerwat chroni starodrzew bukowy liczący od 150 do 195 lat. Niektóre drzewa osiągnęły wymiary pomnikowe – to żywe świadectwo tego, jak wyglądały śląskie lasy przed industrializacją.
Co rośnie w rezerwacie Las Murckowski
Dominuje tu kwaśna buczyna niżowa, która przybiera różne warianty w zależności od warunków. Buki tworzą gęste sklepienie, przez które światło przebija się tylko miejscami. Tam gdzie dociera więcej słońca, rosną krzewy – kruszyna, dziki bez czarny i bez koralowy.
W runie można znaleźć śmiałek pogięty, narecznicę krótkoostną, borówkę czarną i konwalijkę dwulistną. Uwagę zwraca bluszcz pospolity oplatający pnie drzew – w tym regionie nie jest to widok powszechny. Las ma wyraźnie naturalny charakter, bez sztywnych nasadzeń i leśnych monokultur.
Rzeźba terenu jest urozmaicona – wzniesienia, doliny potoków, lokalne zabagnienia ze źródłami. Płaskowyż Murckowski to nie płaski teren, lecz pofałdowany krajobraz z niewielkimi wąwozami i jarami. Niektóre z nich to pozostałości po dawnej leśnej promenadzie wiodącej do Wzgórza Erdmanna, jak kiedyś nazywano Wzgórze Wandy.
Ślady historii w lesie
Spacerując po rezerwacie można natknąć się na pozostałości biedaszybów – małych, prymitywnych szybów górniczych z dawnych czasów. To ciekawy kontrast – las chroni się przed współczesnym przemysłem, ale nosi w sobie ślady dawnej działalności wydobywczej. Historia górnictwa na Śląsku sięga znacznie głębiej niż wielkie kopalnie XX wieku.
Potok Przyrwa przecina teren rezerwatu, tworząc lokalne zabagnienia i źródliska. To rzeka należąca do zlewiska Wisły, choć niewielka, nadaje temu miejscu specyficzny mikroklimat. Wilgotne fragmenty lasu mają swoją odrębną roślinność i klimat.
W rezerwacie zaobserwowano puszczyka uralskiego – gatunek rzadki w tej części Polski. To jeden z dowodów na to, że las zachował warunki zbliżone do naturalnych, mimo sąsiedztwa miasta.
Dla kogo jest rezerwat w Murcach
To miejsce sprawdzi się przede wszystkim dla tych, którzy szukają spokojnego spaceru w lesie bez konieczności wyjazdów za miasto. Rodziny z dziećmi znajdą tu okazję do pokazania młodym, jak wygląda prawdziwy, stary las – nie park miejski z alejkami, ale dziki teren z powalonym drewnem, gęstwinami i naturalnym bałaganem.
Miłośnicy przyrody docenią różnorodność roślin i możliwość obserwacji ptaków. Fotografom las oferuje ciekawe kadry o każdej porze roku – wiosną z konwaliami, latem w zielonym półmroku, jesienią w kolorach liści bukowych, zimą w śnieżnej ciszy.
Nie ma tu wyznaczonych tras turystycznych z tablicami informacyjnymi co kilkadziesiąt metrów. To raczej miejsce do swobodnego wędrowania, gdzie można po prostu iść leśnymi dróżkami i patrzeć co się trafi. Niektórym może brakować infrastruktury, inni uznają to za zaletę.
Praktyczne informacje – dojazd i zwiedzanie
Rezerwat znajduje się w dzielnicy Katowice-Murcki, w południowo-wschodniej części miasta. Najstarszy fragment leży między kopalnią Murcki a drogą krajową 86 (ulica Bielska) prowadzącą w kierunku Bielska-Białej. Pozostałe części rozciągają się dalej na wschód.
Dojazd komunikacją miejską jest możliwy – autobusy jadące w kierunku Murck zatrzymują się w pobliżu. Samochodem można dojechać ulicą Bielską lub drogami lokalnymi prowadzącymi do dzielnicy Murcki. Parking nie jest wyznaczony specjalnie dla rezerwatu, ale można zostawić auto przy pobliskich ulicach.
Wstęp do rezerwatu jest bezpłatny i możliwy przez cały rok. Nie ma godzin otwarcia ani bramek – to obszar leśny dostępny dla każdego. Obowiązują standardowe zasady zachowania w rezerwacie przyrody: zakaz śmiecenia, niszczenia roślin, rozpalania ognisk. Psy można wprowadzać na smyczy.
Na spacer warto zarezerwować od godziny do dwóch, w zależności od tempa i tego, jak bardzo chce się zagłębić w teren. Rezerwat ma ponad 140 hektarów, ale większość osób przemierza wybrane fragmenty, nie całość. Obuwie warto dobrać do warunków leśnych – po deszczu może być błoto, są korzenie i nierówności.
Rezerwat Las Murckowski zimą i latem
Las zmienia charakter w zależności od pory roku. Wiosną pojawia się świeża zieleń i kwitnące rośliny runa – konwalijki i inne gatunki leśne. Lato to czas gęstego zacienienia pod bukami, przyjemnego chłodu nawet w upalne dni. Jesień maluje las w odcieniach żółci i brązu, a warstwa opadłych liści szeleści pod nogami.
Zima w rezerwacie ma swój urok – śnieg podkreśla strukturę lasu, widać wyraźniej sylwetki drzew i układ terenu. Mniej osób zagląda tu w chłodniejsze miesiące, więc można liczyć na większy spokój. Należy jednak pamiętać o odpowiednim obuwiu, bo leśne dróżki bywają śliskie.
Wokół rezerwatu wyznaczono otulinę o powierzchni ponad 256 hektarów, która dodatkowo chroni las przed negatywnym wpływem otoczenia. To znaczy, że nawet poza ścisłym obszarem rezerwatu można spodziewać się podobnego, leśnego klimatu.
Las Murckowski to jeden z zaledwie dwóch rezerwatów przyrody położonych w granicach Katowic – dowód na to, że nawet w centrum Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego można chronić cenne fragmenty przyrody.
Połączenie spaceru po rezerwacie z wizytą nad pobliskim zalewem Wesoła Fala to dobry pomysł na dłuższy wypad. Można przejść trasą przez las, wyjść nad wodę, odpocząć i wrócić inną drogą. Taka pętla zajmie kilka godzin i da pełniejszy obraz tego, jak różnorodna potrafi być przyroda na obrzeżach wielkiego miasta.
Rezerwat nie jest miejscem z szerokim rozgłosem turystycznym, nie reklamuje się billboardami ani folderami w punkcie informacji. To raczej lokalny skarb, który znają mieszkańcy okolicy i ci, którzy celowo szukają zielonych enklaw w mieście. Właśnie to sprawia, że zachował swój kameralny charakter.
