Drewniana wieża o wysokości 111 metrów, która stała się sceną jednej z najbardziej cynicznych prowokacji w historii. Radiostacja Gliwicka to miejsce, gdzie w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1939 roku Niemcy upozorowali polski atak, by mieć pretekst do rozpoczęcia II wojny światowej. Dziś to oddział Muzeum w Gliwicach z oryginalnym wyposażeniem technicznym i najwyższą drewnianą konstrukcją w Europie.
- imponująca drewniana konstrukcja
- autentyczne urządzenia radiowe
- fascynująca historia prowokacji
- piękne widoki z wieży
- miejsce pamięci o ofiarach wojny
Najwyższa drewniana wieża na świecie
Kiedy stoisz u stóp tej konstrukcji, trudno uwierzyć że to drewno. 111 metrów smukłego ostrosłupa wykonanego z syberyjskiego modrzewia, spięte 16 tysiącami mosiężnych śrub. Ani jednego gwoździa. Berlińska firma Lorenz AG zaprojektowała ją w latach 1934-35 z bardzo konkretnego powodu – stal działałaby jak klatka Faradaya i zakłócała emisję fal radiowych.
Modrzew okazał się strzałem w dziesiątkę. Drewno to jest wyjątkowo odporne na szkodniki i warunki atmosferyczne, a po odpowiedniej impregnacji może służyć dekady. I służy – wieża stoi niemal w niezmienionej formie od prawie 90 lat, a naukowcy twierdzą że ma przed sobą jeszcze długie lata. Co ciekawe, dziś dźwiga kilkadziesiąt współczesnych anten telekomunikacyjnych, więc wciąż pełni funkcję komunikacyjną, choć zupełnie inną niż pierwotnie.
W latach 30. XX wieku sygnał z Gliwic docierał nie tylko do całej Europy, ale nawet do Ameryki Północnej. Nocą, przy korzystniejszych warunkach propagacji fal, gliwicka radiostacja była słyszalna na dwóch kontynentach.
Prowokacja gliwicka – początek wojny
31 sierpnia 1939 roku, tuż przed godziną 20:00, grupa niemieckich dywersantów pod dowództwem Alfreda Naujocksa wtargnęła do budynku radiostacji. Byli przebrani w polskie mundury. Plan był prosty – upozorować polski atak na niemiecką placówkę, nadać kilka zdań po polsku i zostawić „dowody” agresji.
Niemcy przygotowali się dokładnie. Przywieźli ze sobą ciało Franciszka Honioka, śląskiego powstańca aresztowanego dzień wcześniej przez Gestapo. Zastrzelili go na miejscu, by uwiarygodnić wersję o polskim ataku. Dziś Honiok jest uważany za symboliczną pierwszą ofiarę II wojny światowej.
Prowokacja nie poszła idealnie zgodnie z planem – napastnikom nie udało się przerwać regularnej emisji programu, a „polskie” oświadczenie nadano z innego urządzenia. Mimo to następnego dnia, 1 września o 4:45, pancernik Schleswig-Holstein otworzył ogień do Westerplatte. Hitler w przemówieniu w Reichstagu powołał się na „polskie napaści graniczne”, w tym właśnie na Gliwice. Prawda wyszła na jaw dopiero podczas procesów norymberskich w 1945 roku.
Co zobaczysz w muzeum
Od 2005 roku w budynku nadajnika działa muzeum, które zachowało autentyczny klimat lat 30. Oryginalne urządzenia nadawcze, lampy elektronowe wielkości butelki, skomplikowane rozdzielnice – wszystko to przetrwało wojnę i powojenne lata. Jest tam też mikrofon, którego użyto podczas prowokacji gliwickiej.
Ekspozycja pokazuje nie tylko sam sprzęt, ale też kontekst historyczny. Zrozumiesz jak działała propaganda radiowa w III Rzeszy, jak wyglądała praca w radiostacji i jaką rolę pełniła gliwicka rozgłośnia w niemieckim systemie nadawczym. W latach 1937-1939 była „stacją matką” w śląskiej sieci synchronicznej – nadawała program równocześnie ze stacją w Görlitz.
Muzeum nie jest wielkie – spokojnie obejdziesz je w 45-60 minut. Ale warto dodać czas na spacer wokół wieży, gdzie ustawiono tablice informacyjne i punkt widokowy. Wieczorem wieża jest efektownie oświetlona, co daje ciekawe możliwości fotograficzne.
Po II wojnie światowej radiostacja gliwicka przez kilka lat retransmitowała program Radia Katowice, a w latach 1950-56 służyła jako zagłuszarka utrudniająca odbiór sygnału Radia Wolna Europa.
Dla kogo to miejsce
Przede wszystkim dla osób zainteresowanych historią XX wieku i techniką. Prowokacja gliwicka to jeden z kluczowych momentów prowadzących do wybuchu wojny, a sama radiostacja to kawałek historii radiofonii. Jeśli fascynuje cię jak działały urządzenia przed erą elektroniki, tutaj zobaczysz to na żywo.
Dla dzieci może być ciekawie, zwłaszcza jeśli mają już jakieś pojęcie o II wojnie światowej. W soboty o 11:00 odbywają się warsztaty „Mały radiotelegrafista”, gdzie dzieci od 8 lat budują prosty kryształkowy odbiornik radiowy do zabrania do domu. Koszt to 25 złotych, ale trzeba się wcześniej zapisać.
Samo miejsce jest dostępne dla osób na wózkach – jest rampa. Park wokół wieży to przyjemne miejsce na spacer, całkowicie bezpłatne i dostępne codziennie (latem 6:00-22:00, zimą 8:00-20:00).
Historia dwóch radiostacji
Nie każdy wie, że w Gliwicach działały faktycznie dwie radiostacje. Pierwsza powstała w 1925 roku przy obecnej ulicy Radiowej – miała rozszerzyć zasięg wrocławskiej rozgłośni na wschodnie tereny niemieckiego Śląska i zachodnie ziemie polskie, gdzie służyła celom propagandowym. Pracowała z nadajnikiem o mocy 1,5 kW, później zwiększonej do 5 kW.
Szybki postęp techniczny sprawił, że w połowie lat 30. zdecydowano się na budowę nowej, potężniejszej stacji. Względy techniczne wymusiły jej lokalizację w oddaleniu około 4 km od pierwotnej rozgłośni. Nowa stacja przy ulicy Tarnogórskiej otrzymała nadajnik o mocy 8 kW i właśnie tę słynną drewnianą wieżę.
Od 1935 roku w Gliwicach funkcjonowały więc dwa obiekty – stara radiostacja przy ulicy Radiowej, gdzie znajdowały się studia mikrofonowe, oraz nowa stacja nadajnika z wieżą. Program produkowano w starym budynku, a przesyłano kablem do nowego nadajnika. Po pierwszej gliwickiej radiostacji pozostał tylko budynek, dziś użytkowany przez szpital.
Informacje praktyczne – ceny, godziny, dojazd
Radiostacja znajduje się przy ulicy Tarnogórskiej 129 w Gliwicach. Muzeum jest otwarte tylko w weekendy: w piątki od 11:00 do 16:00, w soboty i niedziele od 10:00 do 17:00. W tygodniu można umówić się na zwiedzanie grupowe z przewodnikiem.
Ceny biletów: normalny 20 zł, ulgowy 10 zł, rodzinny 30 zł. W każdą sobotę wstęp jest bezpłatny – dotyczy to zresztą większości muzeów w Gliwicach. Spacer po parku wokół wieży jest darmowy codziennie.
Przy obiekcie jest bezpłatny parking. Samochodem z Katowic jedziesz autostradą A4 w kierunku Wrocławia (30-40 minut), zjazd Gliwice-Sośnica. Pociągiem z Katowic Głównych do Gliwic to 25-35 minut, potem autobusem linii 58 lub 250 do przystanku „Tarnogórska Radiostacja” (około 15 minut).
Na zwiedzanie muzeum zarezerwuj około godziny, plus 20-30 minut na spacer po parku i zrobienie zdjęć wieży. Wizytę można połączyć z innymi atrakcjami Gliwic – Zamkiem Piastowskim (około 4 km), Palmiarnią Miejską czy spacerem po starówce z renesansowym ratuszem.
Radiostacja Gliwicka została wpisana w 2017 roku na listę Pomników Historii – znajdują się tam obiekty o szczególnych wartościach dla dziedzictwa kulturowego Polski. Jest też częścią Europejskiego Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego (ERIH).
Warto też wiedzieć, że kompleks radiostacji to nie tylko wieża i muzeum. W skład zespołu wchodzą trzy budynki – obiekt techniczny oraz dwa domy mieszkalne, pierwotnie przeznaczone dla pracowników. Wszystkie powstały w stylu historyzującego modernizmu i zachowały oryginalny wygląd z lat 30.
