Nietrzeźwy kierowca z Tychów stracił prawo jazdy po szaleńczym rajdzie

W ciepłą, letnią noc, tuż po północy, patrol Wydziału Ruchu Drogowego w Tychach zatrzymał pojazd marki Fiat na ulicy Oświęcimskiej. Powodem interwencji była nadmierna prędkość – kierowca jechał 84 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h.

Nieoczekiwane odkrycie

Podczas kontroli, policjanci zauważyli, że 22-letni mieszkaniec Tychów, który prowadził pojazd, miał inny problem. Z ust kierowcy unosił się charakterystyczny zapach alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia funkcjonariuszy – mężczyzna miał w organizmie niemal 1,5 promila alkoholu.

Konsekwencje prawne

Rezultatem tych naruszeń było nałożenie mandatu w wysokości 800 złotych za przekroczenie prędkości oraz 9 punktów karnych. Niestety, to nie koniec problemów dla młodego kierowcy, który stracił prawo jazdy za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Dalsze decyzje w tej sprawie podejmie Sąd Rejonowy w Tychach.

Ostrzeżenie dla kierowców

Władze przypominają, że jazda pod wpływem alkoholu stanowi poważne przestępstwo. Grozi za to kara pozbawienia wolności do 3 lat, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna. Policja apeluje do wszystkich użytkowników dróg o rozwagę i odpowiedzialność. Każdy, kto decyduje się na prowadzenie auta po spożyciu alkoholu, naraża na niebezpieczeństwo nie tylko siebie, ale i innych uczestników ruchu drogowego.

Źródło: Komenda Miejska Policji w Tychach