W Tychach doszło do zatrzymania w związku z podejrzeniem o uprowadzenie rodzicielskie. Sprawa, która wzbudziła szerokie zainteresowanie, trafiła do Sądu Rejonowego w Tychach w trybie przyspieszonym. Obywatel Turcji, ojciec 3,5-letniego chłopca, stanął przed zarzutami, które mogą skutkować karą do 5 lat pozbawienia wolności.
Przebieg zdarzenia
Do incydentu doszło 2 września, kiedy to ojciec zabrał swojego syna z ulicy Elfów w Tychach. Dziecko, znajdujące się pod opieką babci pochodzącej z Ukrainy, zostało przewiezione białą Skodą. Samochód ten został później zatrzymany przez służby na ulicy Pszczyńskiej w Żorach.
Sytuacja prawna ojca
Mężczyzna został przesłuchany, a jego sprawa natychmiast przekazana do sądu. Jak informuje Marcin Gącik z tyskiej policji, akta sprawy nie zdradzają szczegółów wyjaśnień złożonych przez ojca. Wciąż pozostaje niejasne, czy miał on pełne prawa rodzicielskie, czy też były one ograniczone lub odebrane. Wiadomo jednak, że zarzuty postawiono w oparciu o artykuł 211 kodeksu karnego.
Konsekwencje prawne
Zgodnie z polskim prawem, osoba, która bezprawnie zabiera lub przetrzymuje dziecko poniżej 15 roku życia wbrew woli opiekuna, może być skazana na karę więzienia od 3 miesięcy do 5 lat. Przestępstwo to definiuje się jako uprowadzenie rodzicielskie i jest traktowane bardzo poważnie przez wymiar sprawiedliwości.
