Niecodzienne zdarzenie miało miejsce na jednej z ulic Tychów, kiedy to doszło do dramatycznego incydentu z udziałem małego dziecka. We wtorkowe popołudnie, około godziny 15:05, miejscowa policja otrzymała zgłoszenie o porwaniu z ul. Elfów. Świadkowie zdarzenia zauważyli białą Skodę, z której wybiegł mężczyzna, chwycił dziecko w wieku około 3,5 roku i zniknął w pojeździe.
Szybka reakcja służb
Po otrzymaniu zgłoszenia członka rodziny dziecka, natychmiast podjęto działania. Tyska policja błyskawicznie uruchomiła swoje patrole, a informacje o zdarzeniu przekazano do sąsiednich jednostek. Rozpoczęto także analizę miejskiego monitoringu, aby zidentyfikować trasę porwania. Dzięki szybkiej reakcji policji, pojazd udało się zlokalizować w Żorach, gdzie doszło do jego zatrzymania.
Okoliczności porwania
Jak wyjaśnił sierż. szt. Marcin Gącik z tyskiej policji, osobą odpowiedzialną za to niepokojące zdarzenie był 30-letni ojciec dziecka posiadający tureckie obywatelstwo. Choć sytuacja była dramatyczna, dziecko nie doznało żadnych obrażeń i szybko wróciło pod opiekę rodziny.
Śledztwo i dalsze kroki
Obecnie trwa śledztwo mające na celu ustalenie, czy w tym przypadku doszło do tzw. porwania rodzicielskiego. Policja bada również, jaki jest zakres władzy rodzicielskiej mężczyzny. Decyzje dotyczące przyszłości dziecka oraz jego opiekunów będą teraz należały do sądu, który zdecyduje o dalszych krokach w tej sprawie.
