W sobotnie popołudnie, 2 sierpnia, w Cielmicach przy ulicy Strzeleckiej doszło do dramatycznego incydentu. Około godziny 12:50 dyżurny straży pożarnej w Tychach otrzymał niepokojące zgłoszenie o pożarze w powstającym domu jednorodzinnym. Na miejscu zdarzenia szybko pojawiły się służby ratunkowe, których zadaniem było opanowanie sytuacji.
Interwencja straży pożarnej i policji
Na miejsce zdarzenia skierowano jednostki strażackie z Tychów i Bierunia oraz patrol policji. Strażacy natychmiast przystąpili do działania, wyposażeni w sprzęt ochronny umożliwiający bezpieczną pracę w trudnych warunkach. Dzięki ich szybkiej reakcji, pożar udało się opanować w ciągu kilkunastu minut. Po ugaszeniu ognia konieczne było usunięcie nadpalonych elementów konstrukcji i ich dokładne przelanie wodą, aby zapobiec ewentualnemu ponownemu wznieceniu pożaru.
Niejasne okoliczności zdarzenia
Śledztwo w sprawie pożaru ujawniło, że ogień wybuchł w kilku miejscach jednocześnie, co sugeruje możliwość celowego podpalenia. Informacje te zdobyto dzięki ustaleniom lokalnego portalu informacyjnego, który zwrócił uwagę na nietypowy charakter zdarzenia. Właścicielem budynku jest osoba znana z napiętych relacji z sąsiadami, co dodatkowo komplikuje sytuację.
Reakcja właściciela nieruchomości
Po zakończeniu akcji gaśniczej, właściciel posesji poprosił strażaków i policjantów o opuszczenie terenu i wyraził zamiar niezgłoszenia przestępstwa. Mimo tego, policja kontynuuje czynności wyjaśniające, starając się ustalić pełny kontekst wydarzeń oraz ewentualne motywy działania sprawcy lub sprawców.
